niedziela, 17 kwietnia 2016

Krótka przerwa.

Jako że mamy dzisiaj dzień 17 kwietnia, pierwsza matura za 17 dni, muszę z wielkim bólem poinformować, że moim życiem zawładnęły bezkręgowce, hormony, enzymy a także motywy literackie, liczby oraz angielskie zwroty. W związku z tym powiadamiam Was, że zawieszam bloga na dokładnie 25 dni. Tak, właśnie wtedy kończę moje egzaminy i wracam ze zdwojoną tygodniową porcją postów.

Wszystkim tegorocznym Maturzystom życzę owocnych przygotowań i fantastycznie zdanej matury!




O.

niedziela, 10 kwietnia 2016

Poszukiwania.

Do mojego wyjazdu został nieco ponad miesiąc. Rychło w czas, aby zabrać się za poszukiwanie mieszkania. Mimo licznych ofert nie jest to jednak takie proste, jak mogłoby się wydawać. Wręcz zdziwiłam się, że idzie to w takim tempie. Mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości, uda się znaleźć swoje własne, pierwsze gniazdko.
Niedługo nadejdzie okres, kiedy wielu licealistów będzie prowadziło swoje poszukiwania. A o to kilka wskazówek.

Mieszkanie najlepiej znaleźć przez serwisy internetowe. Oszczędzamy czas i nie musimy specjalnie wybierać się do biura. Tym bardziej jeśli aktualnie mieszkamy w innej części Polski i po prostu nie mamy takiej możliwości. Codziennie są tam dodawane nowe oferty, więc musicie być przygotowani, że zakładka z daną stroną zostanie chwilowo Waszą ulubioną. Po co tak często to sprawdzać? Dlatego, że najlepsze lokale rozchodzą się z niesamowitą prędkością. Aż sama byłam w szoku, jak w ciągu trzech godzin od wstawienia ogłoszenie zostało zdjęte. Nie ma czasu na zastanawianie się - to trzeba zrobić wcześniej.
Najważniejszą kwestią jest ustalenie miejsca. Nie chodzi mi tu o miejscowość, ale o konkretną okolicę. Czy jest w centrum, czy jednak na obrzeżach? Blisko uczelni, miejsca pracy? Jest to dość istotne, bo o ile wybierzecie świetne i tanie mieszkanie na przedmieściach to nie zaoszczędzicie, gdyż będzie trzeba wydać sporo na dojazdy. Na pewno wskazane jest wykalkulowanie wszystkiego.
Następną sprawą jest to, czy mieszkać samemu, z partnerem lub dzielić mieszkanie ze znajomymi, innymi studentami. Patrząc ze strony kosztów, to logiczne jest to, że bardziej opłaca się wersja - czym więcej osób, tym mniejszy czynsz. Ale musimy zwrócić również uwagę na to, kogo bierzemy sobie za współlokatora. Jeśli chcemy coś wynająć z przyjaciółmi staje się to łatwiejsze - do pierwszej kłótni o łazienkę czy o sprzątanie. Obowiązkiem jest jasno razem ustalić zasady, bo niestety może się to skończyć źle.

Mam nadzieję, że moje rady chociaż w małym stopniu się przydadzą. Życzę Wam powodzenia w znalezieniu swojego pierwszego, własnego gniazdka : )


O.





sobota, 2 kwietnia 2016

Jak żyć?

Święta, święta i po świętach. Trzeba wracać do szarej codzienności, która na pewno, na miesiąc przed maturą będzie przepełniona ogromną ilością powtórek. Jednak życia i zwykłego funkcjonowania nie ułatwia fakt, że w ostatni weekend przestawialiśmy zegarki oraz to, że panuje przesilenie wiosenne. Niestety nie potrafię sobie z nim poradzić. Nie mogę zasnąć, budzę się po czwartej nad ranem, od kiedy wstanę czuję ból głowy i nie mogę przez to zebrać myśli a co dopiero wziąć się do nauki. Nie mam pojęcia jak mogę sobie z tym poradzić. Jest to niezmiernie niekomfortowa sytuacja. Liczyłam, że w tym roku, przed ważnym egzaminem nie będę musiała się z tym zmagać. Nienawidzę tego okresu czasu..  Mimo że na dworze jest pięknie. Przyroda budzi się do życia, na drzewach pojawiają się pierwsze pąki a nawet kwiaty, nie daje rady się tym zachwycać. 

Jestem na tyle zdesperowana, że nie mogłam powstrzymać się przed tym, aby poradzić się wujka Google, jak mogę sobie w tym okresie czasu pomóc. I co ciekawego wyczytałam? 
NIC. Aktywność fizyczna, dieta bogata w witaminy, pięć posiłków dziennie - są to rzeczy, na które zawsze zwracam uwagę, a jednak nie pomagają w czasie przesilenia. Ograniczenie stresu - tu kwestia jest bardzo ciekawa. Za trzy tygodnie wystawienie ocen, w szkole wieczna nagonka, więc jak tu być spokojnym? Jak odpocząć, kiedy ledwo się ze wszystkim zdąża? Przydałby się cały tydzień wolnego, aby się zregenerować, złapać swój 'wiosenny' rytm. 

Nie tylko ja się z tym zmagam. Gdy rozmawiam z przyjaciółmi czy ze znajomymi, większość mówi mi to samo - czują się kiepsko. Niektórzy zwalają to na stress związany z klasą maturalną, inni kompletnie nie wiedzą, co się z nimi dzieje.

I jak można sobie pomóc? Co zrobić, żeby przetrwać? Jak żyć?


O.