wtorek, 2 lutego 2016

Za co pokochałam Anglię.

Właśnie wróciłam z mojej brytyjskiej wyprawy. Wszystkich czytelników chciałabym przeprosić za tydzień bez postów. Mam nadzieję, że nie mogliście się doczekać powrotu. Tymczasem chciałabym się z Wami podzielić powodami dzięki, którym Anglia skradła moje serce!


  • ceny adekwatne do zarobków – nie do końca mogę pojąć fakt, że ceny w Polsce są kosmiczne. Chwila.. a może to zarobki są śmiesznie niskie? Cóż, co by nie było w Naszym kraju jeszcze nikt nie rozwiązał tej kwestii. Inaczej sprawy mają się na Wyspach. Tam pracując na pół etatu i wynajmując mieszkanie we dwoje, jesteśmy w stanie zapewnić sobie dobry standard życia i nie przejmować się czy starczy od pierwszego do pierwszego;

  • sposób bycia – podczas mojej pierwszej podróży, ale i każdej następnej byłam niesamowicie zaskoczona otwartością i kulturalnością rodowitych mieszkańców. Cała sympatia, którą mnie obdarzyli oraz uśmiech każdego dnia – coś niesamowitego. Całkowicie inne podejście do życia. Wszystko na spokojnie, bezstresowo, kulturalnie. Przepis na idealne życie?

  • dostępność - kiedy wychodzę na zakupy do sklepu nigdy się nie martwię czy wszystko tam znajdę. Właśnie - wystarczy wyprawa w jedno miejsce i bezproblemowo zdobywam tam o każdej porze roku i dnia owoce i warzywa. Chodzi tu o to, że zimą w Polsce nie ma możliwości kupna świeżych malin, jeżyn czy borówek. Jako zagorzała fanka zdrowego trybu życia, lubię mieć dostęp do wszystkiego, na co mam tylko ochotę. Nie przeszkadza mi również to, że są importowane z innych państw. Ważne, że są po prostu dostępne.

  • różnorodność - ciężko mi o tym pisać w związku z tym, co się dzieje na świecie. Ale ważne jest to, aby wszystkich nie mierzyć jedną miarą. Nie każdy muzułmanin to terrorysta, a nie każdy Polak to złodziej. Wielokulturowość w Wielkiej Brytanii jest widoczna na każdym kroku. Mi osobiście to nie przeszkadza, wręcz przeciwnie. Poznawanie odrębnych kultur, studiowanie ich zwyczajów jest naprawdę interesującą rzeczą. Jasne, czasem wydają się one dziwne. Często dlatego, że po prostu nigdy wcześniej się z nimi nie spotkaliśmy. Wzajemny szacunek i traktowanie wszystkich na równi jest na prawdę ważne w dzisiejszym świecie.

  • możliwości - nie da się ukryć, że Polska nie daje młodym ludziom dużych możliwości rozwoju. Jednak dokładnie studiując i dowiadując się, co oferują Wyspy Brytyjskie jestem pod ogromnym wrażeniem. Mimo że nie jestem obywatelem ich kraju, wyciągają do mnie pomocną dłoń i chcą zapewnić mi warunki do rozwoju moich umiejętności i talentów. Otwarcie, na międzynarodowych studentów, z którym ostatnio miałam możliwość się zetknąć naprawdę pozytywnie mnie zaskoczyło i dało porządnego kopa, aby dalej dążyć do spełniania postawionych sobie celów.




    O.

2 komentarze:

  1. Odwiedzenie tego kraju to jedno z moich marzeń. Naprawdę chciałabym tam kiedyś trafić, bo jednak byłabym przeszczęśliwa zwiedzając wszystkie te historyczne miejsca, poznając nowych ludzi itd. Liczę, że w ramach studiów uda mi się jakaś wymiana :D To byłoby genialne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę w takim razie spełnienia marzeń ; ) Co do wymiany w ramach studiów może być problem, bo wydaje mi się, że erasmus jest zawieszony, ale pewna nie jestem. Pozdrawiam! : )

      Usuń