niedziela, 6 grudnia 2015

Kultura artystyczna.

Kultura – coś z czym obchodzimy się na co dzień mniej lub bardziej, czasem nie zwracając na to uwagi. Cała twórczość różnych ludzi. Ich artystyczne wizje. Dlaczego o tym piszę? Bo jest to dla mnie ważny temat, który towarzyszy mi od zawsze. Wiąże się w dużej mierze z wrażliwością na twórczość innych osób. Co mam na myśli pisząc o tym?

Muzyka. Z nią mamy chyba największą styczność, bo towarzyszy nam nie tylko podczas podróży - tych długi lub krótkich, ale również w domu. Każdy słucha czegoś innego, ma ulubionych artystów czy zespoły. Ale z czym to się wiążę? Z tym, że tekst piosenki do nas dociera? A może melodia jest wpadająca w ucho? To co nas wyróżnia, to możliwość wyboru między gatunkami, artystami. Bardzo często zastanawia mnie to, jak kształtują się muzyczne gusta. Czym jest to uwarunkowane?Jak to jest, że jedna piosenka jest na szczytach list – podoba się dużej ilości społeczeństwa, a dla mnie stanowi nieporozumienie? A ta niedoceniona, nigdy nie puszczona w radiu jest dla mnie najwspanialszą?

Filmy. Tutaj kwestia upodobań jest dla mnie bardziej zrozumiała. Jeśli kogoś nie interesuje historia – nie będzie oglądał filmów o tej tematyce. Co bierzemy pod uwagę idąc do kina? Najczęściej zainteresowanie krótkim opisem fabuł jak i gatunkiem. Co ciekawe nie ma też na to 100% reguły.
Corocznym ewenementem są dla mnie obrazy nominowane do Oscara. Od kilku lat śledzę to bardzo intensywnie. Nasuwają mi się różne myśli i wnioski. Przede wszystkim, że co roku trafia się film, który ile razy bym nie oglądała, nie daję rady w nim znaleźć ''tego czegoś''. Jego fenomen nie jest po prostu dla mnie zrozumiały. Mimo to, uważam że są filmy, które każdy powinien przynajmniej raz obejrzeć. Wychodzę z założenia, że ekranizacje poszerzają nasze horyzonty artystyczne.


Książki. Bardzo ubolewam na faktem, że coraz mniej ludzi czyta. Nie potrafię się z tym pogodzić i tego zrozumieć. Dla mnie jest to nie do pomyślenia, jeśli rozmawiam z kimś, a osoba mi oznajmia, że nie czyta, bo nie lubi. Jasne, każdy ma prawo robić to, co mu się podoba. Nie umiem sobie jednak przetłumaczyć jak to jest, nie przenosić się do innego, wykreowanego przez autora świata? Jak to jest nie chcieć poznać punktu widzenia bohaterów na różne sprawy? 
Wchodząc do księgarni, z chęcią zaadoptowałabym wszystkie lektury. Żadną bym nie wzgardziła. Każda przeniosłaby mnie w inne miejsce. Wychodzę również z założenia, ze trzeba przeczytać też ''mniej udane'' książki, żeby docenić te wyjątkowe. Czytadła towarzyszą mi każdego dnia. Są najlepszą formą relaksu i odskocznią od codziennych problemów i spraw. 

Taniec. Jest dla mnie formą nie do końca zrozumiałą, chociaż bardzo szanowaną. Może wiąże się to z tym, że nie odnajdywałam się nigdy w nim, nawet gdy uczęszczałam na zajęcia. Nie czuję tego. Za to dostrzegam w nim inne walory artystyczne. Skupiam się na tym, ile pracy trzeba było włożyć w to, co teraz oglądam. Kiedy tylko mam możliwość, wyjeżdżam do sąsiednich miasta, aby obejrzeć balet. Jest to dla mnie coś niesamowitego! I wydaje mi się, że ze wszystkich rodzajów tańca, to właśnie on sprawia, że zapiera mi dech w piersiach. I tutaj oczywiście nie mogę zapomnieć o tym jak ważną jego część stanowi muzyka.


Formy teatralne. Nie często zdarza się, aby przedstawienie jest w pełni zrozumiałe przez widownię. I chyba dlatego nie przepadam za tego typu sztuką. Nie jestem też w stanie, skupić się na tym czy ktoś ''dobrze'' gra. Po prostu się na tym nie znam. Doceniam natomiast zawsze pracę oraz stroje, które właśnie w tym miejscu są niezastąpione. 
Jednak uczestnicząc ostatnio w musicalu, który miał miejsce w filharmonii byłam bardzo pozytywnie zaskoczona. Nie spodziewałam się, że spodoba mi się do tego stopnia, że postanowię uczęszczać tam regularnie. Młodzi ludzie śpiewający na żywo, piękny podkład w postaci muzyki klasycznej, granej na miejscu, cała organizacja i większe zrozumienie przekazu.


O.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz