środa, 3 sierpnia 2016

Angielskie zakończenie studiów.

Wybaczcie, że trochę mnie tu nie było (nie tak trochę, bo prawie cały miesiąc). Zrobiłam sobie najzwyklej w świecie wakacje. Nie wiem czy powinnam robić aż tak długą przerwę, ale stało się. Tymczasem jestem z powrotem.


Co wydarzyło się od 10 lipca? Ano uczestniczyłam w uroczystości ukończenia studiów mojego Lubego. Zostałam na nią zaproszona więc grzechem i wielkim nietaktem byłoby nie iść. Tym bardziej, że było to niezwykłe przeżycie. Chyba nie można sobie wymarzyć lepszego zwieńczenia swojej kilkuletniej nauki.


Ceremonia rozpoczynała się o godzinie 10.00 w Katedrze Bristolskiej, ale trzeba było być jak to zwykle bywa, trochę wcześniej. Przede wszystkim po to, aby zrobić pamiątkowe zdjęcia, a następnie znaleźć swoje miejsce, bo były numerowane, a każdy uczestnik wcześniej dostawał swój bilet.  Po zajęciu miejsc, rozbrzmiała muzyka klasyczna, a środkiem zaczęli przechodzić wykładowcy w osobliwych strojach Swoją drogą nie wiem, czy profesorowie na polskich uczelniach, zgodziliby się przyodziać w takie szaty i berety. Tutaj to jednak tradycja. Po wygłoszeniu przemówień, przyszedł czas na rozdanie dyplomów - tak chciałoby się powiedzieć czy napisać, ale jednak tak nie było. Świadectwa ukończenia studiów dostaje się... pocztą! Jednak w czasie uroczystości, nie zabrakło wychodzenia pojedynczo do osoby (kogoś w rodzaju dziekana) i podawaniu mu rąk złożonych jak do pacierza, aby zostały objęte przez jego dłonie. Bardzo mnie to zaintrygowało i zrobiłam poszukiwania w internecie, jednak nie znalazłam niczego na temat tego gestu. Tradycyjnego zapewne.

Po wyczytaniu wszystkich i ich powrocie na miejsca, wykładowcy zaczęli zbliżać się do wyjścia, za nimi absolwenci, a następnie wszyscy zebrani goście. Kiedy przechodziło się przez ogromne drzwi katedry, trafiało się do klimatyzowanego, dużego namiotu, a tam na wszystkich czekał szampan i drobny poczęstunek. Było to czas na gratulacje, rozmowy z rodziną i przyjaciółmi, wykładowcami, wspólne zdjęcia na tle uniwersyteckiej ścianki. No i oczywiście nie obyłoby się bez stoisk z gadżetami uniwersytetu. Następnie chwila i kilka zdjęć na równo skoszonej trawie, na świeżym powietrzu i w końcu można zamknąć a zarazem rozpocząć kolejny rozdział swojego życia. 


O.


1 komentarz:

  1. wiesz jak wygląda zakończenie i już możesz się do niego szykować zajmie to kilka lat ale jak perfekcyjnie się przygotujesz, a tym czasem szykuj się do oficjalnego rozpoczęcia

    OdpowiedzUsuń