wtorek, 23 sierpnia 2016

Długoterminowa inwestycja.


Będąc studentem w Anglii, otrzymujemy nieskończoną ilość przywilejów. Zdziwiłam się, że są oni tutaj niesamowicie ważną grupą społeczną. Do jakiegokolwiek sklepu się nie wejdzie, dostajemy rabaty. Bywają nawet miejsca, gdzie darmowe pączki. I to tutaj naprawdę genialnie funkcjonuje. Jako że nie posiadam jeszcze karty studenckiej z mojego uniwersytetu, byłam rozczarowana tym, że nie mogę korzystać ze zniżki na bilety autobusowe. Jeżdżę codziennie do pracy więc jest mi ona niezbędna. Odnalazłam w internecie kartę NUS. Wydaje ją organizacja studencka, która współpracuje ze znanymi markami i zapewnia nam kolejne zniżki. Tak, jest ich jeszcze więcej. I to właśnie dzięki niej rozwiązałam problem z transportem. Ale to nie wszystko. Aktualnie przy zakupie powyższego plastiku otrzymujemy na odwrocie międzynarodową legitymację studencką ISIC, która daje nam możliwość ulgi na obszarze międzynarodowym, co jest równe z jeszcze większą ilością upustów. Nie są one jednak bezpłatne. W związku z łączoną promocją za obie karty zapłaciłam tylko 12 funtów (ważność 12 miesięcy), co zwróciło mi się od razu po zakupie przejazdówki. Nie wspominając o tym ile można zaoszczędzić na ubraniach, elektronice, jedzeniu czy podróżach.

Będąc międzynarodowym studentem naprawdę warto zainwestować w taki mały prostokąt i nosić go zawsze przy sobie w portfelu.

O.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz